Archiwa kategorii: radio

Adrien Lee – Catch The Wave – K-Talk with Hyun Woo część 1.

rozszerzyli swój program o segment „Question Time”. Dzisiaj objaśnię cały poniższy odcinek.

A: Witam wszystkich ponownie, czas na K-Talk with Hyun Woo, który jest z nami tutaj w studio po raz kolejny, siedząc obok mnie. Bardzo ci dziękuję, Hyun Woo. Jak się dzisiaj czujesz?
HW: Czuję się bardzo dobrze.
A: W końcu dzisiaj piątek… [?]
HW: O spędzaniu reszty piątkowego dnia porozmawiamy później…
A: Nasi słuchacze pewnie także mają jakieś plany na piątek… Zostańcie z nami, dzisiaj nauczymy was dwóch nowych wyrażeń jak zawsze, odpowiemy także na wasze pytania związane z językiem koreańskim i koreańską kulturą oraz wysłuchamy wasze nagrania. Więc mamy dla was dużo do pokazania. Hyun Woo, każdego tygodnia przychodzisz do nas do studia i dzielisz się ze słuchaczami jakimiś zabawnymi koreańskimi wyrażeniami.
HW: Dokładnie.
A: I dzisiaj pewnie znowu się nimi z nami podzielisz…
HW: Tak, dokładnie. Dzisiaj także przygotowałem dwa wyrażenia. O pierwsze zapytałem się ciebie przed programem i okazało się, że go nie znałeś.
A: Tak, rzeczywiście go nie znałem, nigdy go nie używałem. Ale teraz rozumiem, co ono oznacza. Podzielimy się nim z wami.
HW: Więc pierwsze wyrażenie to… dwie bug chida (북 치다). Wiesz co bug oznacza, co nie?
A: Bug jest to bęben(drum), chida oznacza uderzać (hit) lub…
HW: Zgadza się, bug chidaoznacza uderzać w bęben lub grać na bębnie. A dwieoznacza za (z tyłu). Kiedy ktoś gra za bębnem (z tyłu bębna). Wtedy mówisz, że jesteś dwie-bug-chida.
A:Czyli, że gram za plecami bębna? Co to oznacza?
HW: Jest to trochę trudne, zbyt skomplikowane do przetłumaczenia jako pojedyncze słowo angielskie. No więc ilekroć masz coś do powiedzenia jest zawsze jakaś osoba, która usłyszy o tym później, dużo później niż reszta i potem przybiega podekscytowana/y do tłumu i mówi „Ej, ludzie, wiedzieliście o tym?” I wtedy się mówi, że ta osoba uderza w bęben (is hitting the drum).
A: Więc w sumie to wyrażenie oznacza, że ktoś nie jest na bieżąco (out of date)lub jest zawsze spóźniony w sensie informacji czy aktualizacji (updates).
HW: Ktoś, kto jest do tyłu z informacjami, które inni już dawno znają. To wtedy taka osoba (is hitting the back drum) = dwie-bug-chida.
A: Powiedzmy, że ktoś właśnie włączył Catch The Wave i zna ten program, i jego przyjaciel także fan Hyun Woo, idzie do niego i mówi: „Ej, wiesz, że Hyun Woo uczy koreańskiego w Catch The Wave?”.
HW: Są też filmiki online, w których pokazana jest moja żona, ale ludzie, którzy nie widzieli tych filmików lub dopiero po jakimś czasie, i wtedy wracają i komentują: „OMG, jesteś żonaty?”
A: „Hyun Woo ożenił się?”. Jesteście małżeństwem od dwóch lat.
HW:Są też inni ludzie komentujący komentarze do tych filmików „Nie wiedziałeś? Musisz być tu nowy.” albo „Musiało dawno cię tu nie być”, „Minął już rok”. Takich ludzi w Korei nazwali by dwie-bug-chida.. To wyrażenie jest czasownikiem, więc musicie je zamienić w rzeczownik, wtedy opuszczacie czasownik chida, i powstaje dwie-bug.
A:Więc mogę powiedzieć: Hyun Woo, dlaczego jesteś taki do tyłu? (Wae iroke dwie-bug-ya?)
HW:(Wae iroke dwie-bug-yeyo?)
A: Dlaczego jesteś taki opóźniony? Dlaczego jesteś do tyłu za wszystkimi?
HW:Lub kiedy nazywasz kogoś dwie-bug to wtedy zwykle określasz czyny, zachowanie, a nie osobowość. Adrien sam w sobie nie możesz być dwie-bug, to co robisz jest dwie-bug.
A:Aha, rozumiem. Można używać tego z przyjaciółmi, znajomymi. I pewnie wy słuchacze macie takich znajomych, którzy są zawsze tacy. Ja miałem w gronie moich znajomych taką osobą, która zawsze ostatnia się o czymś dowiadywała i mówiła „O, a wiecie, że…” i wszyscy mieli powtórkę.
HW: To zawsze jest związane z randkowaniem. Kiedy tworzy się nowa para i już wszyscy dawno wiedzą, że oni ze sobą chodzą i jest to nawet upublicznione i wtedy zawsze znajdzie się ktoś, kto jest opóźniony i mówi: „Czujecie tę chemię pomiędzy tą dwójką?”.
A:„Wiedzieliście, że oni właściwie chodzą ze sobą?”, „Widzicie, to co ja?”
HW:A wszyscy już dawno o tym wiedzą.
A:To było pierwsze wyrażenie dla naszych słuchaczy. Za chwilę wrócimy po piosence z kolejnym, zabawnym wyrażeniem. Lubię tę frazę, jest bardzo zabawne i obrazowe.
Pozostańcie z nami – to Infinite H ft. Bumkey –  Special Girl
A: Hyun Woo, masz bardzo dużo fanów, jesteś niezwykle popularny wśród słuchaczy.
HW: Ja?
A: Tak!
HW: Myślałem, że mówisz o kimś innym.
A: Więc o kim? O kim?
HW:O tobie.
A:Nie, hehe. Dla tych, którzy nie wiedzą, Hyun Woo prowadzi stronę internetową – http://talktomeinkorean.com, gdzie wszystko udostępnione jest za darmo, możecie uczyć się języka koreańskiego z jego filmików, które są naprawdę fajne i powinniście tam zajrzeć.
Porozmawiajmy teraz o drugim wyrażeniu. Przed przerwą muzyczną wspomniałem, że jest ono bardzo obrazowe i że je bardzo lubię.
HW: Jest nim: tu son tu pal dae deulda.
A: Lubię ten mały rysuneczek z człowieczkiem siedzącym na krześle z rękoma i nogami uniesionymi w powietrzu. Zatem, co oznacza to wyrażenie?
HW: Tu son – dwie ręce (two hands), tu pal – dwie stopy lub nogi (two feet or legs), dae – wszystko (all or everything), deulda – unieść lub trzymać w górze (to lift or hold something up).
A: Deulda– put something in the air.
HW: Tak, więc można wyobrazić sobie sytuację, gdy ktoś uprawia jogę…
A: To trudne ćwiczenia…
HW: Myślę, że to byłoby trudniejsze, gdybyś leżał brzuchem do podłoża. Więc dlaczego ludzie to robią?
A: Ja bym użył tego określenia, gdybym unosząc ręce chciał. ..
HW: Się poddać? (surrender)
A: Tak, walcząc z kimś, gdy…
HW: Nie jesteś uzbrojony.
A: Nie zabijaj mnie, proszę!
HW: To wyrażenie jest w pewnym sensie związane z poddawaniem się (giving up), ale możesz podnieść ręce tylko wtedy, kiedy się poddajesz, ale ponieważ podnosisz także stopy, to oznacza, że przesadzasz (exaggerating). Nie mówisz tego, gdy tylko się poddajesz, ale też gdy dajesz sobie z kimś spokój, rezygnujesz z kogoś (giving up on someone). Ale nie dlatego, że ta osoba jest zła lub że cię zostawia, ale dlatego, że ta osoba w przeciwieństwie do twych nadziei i oczekiwań, nie spełnia ich. Na przykład – mama prosi syna, żeby przestał oglądać telewizję. Krzyczy na niego od kilku godzin, a on jej nie słucha. Tylko dalej ogląda telewizję. Mamę wpadałaby w szał, ale mówi: „tu son tu pal dae deulda”.
A: Ahh, nie wiem, co mam zrobić z tym dzieckiem.
HW: W takich sytuacjach starasz się zmienić zachowanie drugiej osoby zmieniając jej nawyki, ale to nie się nie udaje.
A: Jak byłem to grywałem z gry komputerowe i się w nich zatapiałem, a moja mama próbowała schować urządzenie, ja je wtedy znajdywałem i ona się bardzo wkurzała. Ale nigdy się nie poddała. To był problem. Moja mama była bardzo, bardzo …koreańska [?].
HW: Sądzę, że to ty musiałeś się poddać.
A: Dobra, mamo, niech ci będzie.
HW: Myślę, że to czasem jest zła rzecz, kiedy ktoś się poddaje.
A: Bo to w sumie oznacza, że tracisz nadzieję i już nie wiesz co masz dalej robić.
HW: Ale na przykład uczeń uczy się za ciężko i jego rodzice się martwią. Mówią tej osobie, że powinna pójść się położyć spać, już 1 w nocy, ale ten uczeń naprawdę chce lub lubi się uczyć. I wtedy rodzice mówią „ona naprawdę lubi się uczyć”. To naprawdę dobra rzecz.
A: Okej, zostało to użyte w sensie pozytywnym czy negatywnym?
HW: Gdy jesteś bardzo uparty lub nieugięty ze swoimi nawykami czy swoim zachowaniem, wtedy ludzie mogą dać sobie spokój z tobą.
A: Jesteś trochę taki, lubisz dużo pracować, 24/7 , pracujesz za ciężko.
HW: Mam zwyczaj pracowania ciężko…
A: Więc pewnie twoja żona często ci mówi: „Ah, tu son tu pal…”
HW: Lubi to, ale moi rodzice za to tak właśnie mówią.
A: Twoi rodzice sądzą, że powinieneś mniej pracować?
HW: Wszyscy dookoła mnie tak sądzą.
A: Ale tobie to nie przeszkadza.
HW: Uwielbiam to.
A: Kiedy robisz coś, co lubisz, wtedy czas się nie liczy, ani pieniądze. Jedyne, co się liczy, to otrzymywanie odpowiedzi od twoich widzów.
HW: Dokładnie tak. Więc czuję się nagrodzony za to, co robię. Więc kiedy użyjecie tego wyrażenia, pomyślcie o sobie lub o kimś leżącym na podłodze z rękoma i nogami w górze mówiącym „Poddaję się” – tu son tu pal dae deulda.
A: To wyrażenie przedstawia ten rysuneczek. Przy okazji możecie obejrzeć więcej naszych filmików na kanale na youtube. Możecie sobie obejrzeć wcześniejsze odcinki.
HW: Dokładnie, wejdźcie na youtube, wpiszcie „catch the wave” i znajdziecie nasze nagrania.
A: Uczymy was dwóch wyrażeń już od jakiegoś czasu, więc mamy już sporo tych filmików. Sprawdźcie je i powiedzcie, co o nich sądzicie. A jeśli chcecie dowiedzieć się, co znaczy dane wyrażenie – możecie wysłać nam wiadomość na facebooku, e-mail: catchkoreanwave@gmail.com. I to będzie dla nas przyjemność, by wyjaśnić wasze wyrażenie w czasie audycji.

Dodatkowe objaśnienia:

dwie-bug-chida. Wae iroke dwie-bug-ya? Wae iroke dwie-bug-yeyo? – zwykle pod filmikiem na yt podają ich formę w tej postaci, ale tym razem tak nie było, więc nie do końca jestem pewna, czy to jest odpowiedni ich zapis.

opóźniony – nie chodzi o opóźnienie umysłowe, tylko coś jak nasze „spowolniony zapłon”, gdy ktoś nie jest na bieżąco z najnowszymi informacjami, gdy wszyscy już dawno o czymś wiedzą, ta osoba dowie się o tym jakiś miesiąc później i opowiada o tym wszystkim, mająca przedawnione informacje, nieaktualne, stare.

W tym przypadku występuję forma z klasyfikatorem tu– oznacza dwa, może też być tul (liczebnik rdzennie koreański) lub i (liczebnik sinokoreański).

Przeciwnie do nas – my mówimy, że „opadają nam ręce i nogi” jak nie dajemy sobie z kimś rady.

"Cosie"

 W przyszłym tygodniu postaram się „nadgonić zaległości”
 i dodać przetłumaczone cosie 🙂 
W ten weekend czekają mnie terenówki z botaniki,
 czyli jakieś 6-7 godzinne spacerki po lesie, wokół jeziora… 
A praktyki odbywać teraz będę tylko w piątki. 
Co oznacza, że przez kolejne trzy tygodnie będę się kręcić
z jednego miasta (gdzie studiuję) do drugiego (mojego rodzinnego)
 i z powrotem i to tylko na jeden dzień :/ 
Niestety spędzę większość czasu w pociągach napotykając prawie, że wyłącznie niemiłych/bezczelnych/niewychowanych ludzi, 
których mam niezwykłe „szczęście” spotykać w podróży. 
No, ale to nie miał być blog o moim życiu, więc kończę pisać.

Catch The Wave – Adrien Lee & Talk To Me In Korean – Hyojin

Tak sobie pomyślałam, że w ostatni dzień każdego miesiąca mogłabym przetłumaczyć fragment audycji radiowej Catch The Wave, w którym gospodarz Adrien Lee gości u siebie Hyun Woo z Talk To Me In Korean dla tych, co być może chcieliby wiedzieć, o czym dokładnie jest mowa i w celach edukacyjnych – nauczyć języka koreańskiego 🙂

Ten fragment jest z dnia 22. marca 2013 r. Hyun Woo jest chory, więc zastępuje go Hyojin (Ask Hyojin).

https://youtube.googleapis.com/v/QDed4JHy_lg&source=uds
A: Witam wszystkich ponownie – czas na program Catch The Wave. Jesteśmy w studio dla was i jak zwykle wielu z was, słuchaczy, czeka na odcinek z K-Talk z Hyun Woo. Niestety jest on nadal chory, więc zamiast niego przyszła do nas Hyojin. Witaj w programie!
HJ: Cześć! Dzięki za ponowne zaproszenie.
A: Jak się dzisiaj masz?
HJ: Dobrze. A ty?
A: Ja także. Dziękuję, że pytasz. Hyun Woo jeszcze niezbyt dobrze się czuje. Bardzo powoli dochodzi do zdrowia.
HJ: Zdrowieje.
A: Tak i mam nadzieję, że słucha programu. Życzymy ci szybkiego powrotu do zdrowia. Tęsknimy za tobą i  słuchacze także tęsknią. Trzymaj się tam i do zobaczenia w przyszłym tygodniu.
          A teraz – w każdym tygodniu komentujemy, uczymy naszych słuchaczy pewnych wyrażeń. Pamiętam o jednym z nich. Mówiliśmy o nim ostatnim razem – bal-mok. Pamiętasz?

HJ: Something holds your backcoś trzyma cię, powstrzymuje, ogranicza.
A: Tak, jakaś przeszkoda znajdująca się na twojej drodze. To było jedno z wyrażeń, o którym mówiliśmy ostatnim razem. Dzisiaj także omówimy dwa wyrażenia – są one bardzo interesujące. A także wysłuchamy niektóre wasze pliki audio wysłane przez was, słuchaczy. Jedne są związane z kpopem, koreańskimi piosenkami – szczegóły później. Przejdźmy do pierwszego wyrażenia, którym jest … Hyojin?
HJ: Jest to: gim-sae-da
A: Gim – oznacza – wodorost, sea to ptak, więc gim-sea-da jest to słowo: wodorostowy ptak.
HJ: To bardzo ciekawa interpretacja, to mogłoby być jedno ze znaczeń, jednak…
A: Chyba jednak nie…To oczywiście żarty… Zatem spróbuj wytłumaczyć to wyrażenie. Jest ono powszechnie używane w Korei. Kiedy go używamy?
HJ: Dam wam przykład – powiedzmy, że planujesz przyjęcie – niespodziankę dla HyunWoo i  jesteś bardzo podekscytowany zobaczeniem zaskoczonego i  uszczęśliwionego HyunWoo. Ale okazuje się, że HyunWoo wie o niespodziance i niezbyt był z tego powodu szczęśliwy.
A: Więc w sumie to nie była już dla niego niespodzianka.
HJ: Nie była. Więc twoje podekscytowanie zniknęło.
A: Tak, zatem jestem trochę zawiedziony, ponieważ cały mój wysiłek nie opłacił się. Skąd pochodzi pierwotne znaczenie tego wyrażenia? Gim ma dużo znaczeń.
HJ: Tak, gim ma wiele znaczeń…
A: Mr Gim (Kim)…
HJ: Tak, Mr Gim…
A: Przepraszam, że jej przeszkadzam.
HJ: W tym wyrażeniu gim oznacza parę (steam).
A: Jak para wydobywająca się z urządzenia do gotowania ryżu (rice cooker).
HJ: A sae-da oznacza przeciekać (to leak). Otwieracie garnek zanim wam się ryż dobrze ugotuje, więc wasz ryż jest niedogotowany.
A: Zatem to nie jest dobrze. Gim-sae-da – para przecieka (is leaking), ulatnia się (is evaporating) lub wychodzi (is leaving) zanim ryż się ugotuje. Czyli po prostu zanim cała ekscytacja, zanim wszystko jest gotowe staje się coś nie tak?
HJ: Wyobraź sobie steam=gim nie jest podekscytowany ani zaciekawiony. Czasem po prostu tracisz zainteresowanie…
A: I wtedy możesz powiedzieć: gim-sae-da.
HJ: Ah gim-sae-sso
A: Co powiesz o rysunku, który wykonałaś. Jest na nim chłopiec, który wraca z kina… bo wszystkie bilety były wyprzedane.

HJ: Był on bardzo podekscytowany tym, że obejrzy film, którego nie mógł się doczekać. Był szczęśliwy, że zobaczy film. No ale wszystkie bilety zostały wyprzedane. Jego ekscytacja opadła. Jest bardzo zawiedziony (rozczarowany).
A: Jest smutny. Gim-sae-sso. Więc używasz tego, gdy dzwonisz do znajomego i mówisz: onyl gim-sae-sso (Jestem dzisiaj zawiedziony).

A: Czyli inaczej mówiąc – straciłeś całe swoje zainteresowanie. Powiedzmy, że wybierasz się na imprezę ze znajomymi, więc się szykujesz do wyjścia, świetnie wyglądasz i  już masz wyjść z domu, kiedy twój znajomy dzwoni i mówi: „jednak nie będzie dzisiaj imprezy”.
HJ: To: gim-saen. Gdy sytuacja sprawia, że czujesz się …

A: … taki zawiedziony, rozczarowany. Ciężko na coś pracujesz, wkładasz w to wysiłek, poświęcenia, ale wtedy nic nie wychodzi z twoich planów. Gim-sae-da – tak brzmi to wyrażenie. Teraz włączymy piosenkę, która jest związana z tym wyrażeniem. W piątek wieczór dzwonisz do znajomych pytając się, co będą robili, gdzie powinniście pójść, ale wtedy nikt tak naprawdę nie ma ochoty nigdzie się wybrać.
HJ: Z tobą?
A: Tak…
HJ: To przykre.
A: Prawda? Ale piosenka jest właśnie o tym – Lee Jung Gil * ….. . Jest znanym artystą komediowym. Znasz ją, co nie? Wracamy po przerwie, a wy pozostańcie z nami.

* Nie znam tytułu.

Catch The Wave – Adrien Lee and Hyun Woo from Talk To Me In Korean

Adrien Lee oraz Hyunwoo
Już jakiś czas temu znalazłam stronę: talktomeinkorean.com gdzie można uczyć się
języka koreańskiego dzięki pomocy native speakerów .
 Jeden z nich Hyun Wooudziela się w programie radiowym stacji Arirang
 prowadzonym przez Adriena Leew piątkowe ranki (wieczory w Korei) znanym jako Catch the Wave. 
Wyjaśniają koreańskie słowa, frazesy, zdania, które można do nich wysyłać
 w formie mailowej i można nawet dostać książki związane z Koreą i nauką ich języka. 
Wyjaśniając znaczenie tych pojęć używają ich wyobrażając sobie jakieś sytuacje lub
jakieś inne przykłady, kiedy można ich używać.
W międzyczasie puszczają piosenki, między innymi te,
w których frazes dnia pojawia się w tekście utworu. 
Są bardzo sympatyczni, tworzą świetną atmosferę, przyjemnie się ich słucha.
 Jednym problemem dla chcących uczyć się języka koreańskiego może być nieznajomość
języka angielskiego,  gdyż audycje prowadzą właśnie w tym języku.
Ci co znają, to mogą jednocześnie poprawić swój angielski
 i poznać lepiej koreański.

Poniższy filmik jest z piątku 01.02.2013 r., objaśnię o czym jest mowa 🙂
 Zaczynają oczywiście od przywitania się. Następnie Adrien Lee nazywa Hyun Woo
„nauczycielem”. Na co odpowiada, że to było dziwne.
Że nie potrafi się do tego przyzwyczaić.
A: Powiedziałem tak ze względu na słuchaczy. Ponieważ niektórzy z nich uczą się
 języka koreańskiego z twojej strony , więc wołają na ciebie „nauczycielu” (sonsaegnim).
HW: Tak, wiem, ale jest to trochę… no nie wiem… nie przywykłem do tego.
A: Nie szkodzi, przywykniesz.
HW: Ponieważ nie uczę w klasie, więc wciąż nie jestem przyzwyczajony
 do nazywania mnie „nauczycielem”.
A: Tak jakby uczysz pośrednio poprzez filmiki oraz stronę internetową. A jeśli
 nie znacie jego strony,  jest to: http://talktomeinkorean.com. Może ktoś z was tam zajrzy. 
Hyun Woo przychodzi do nas co tydzień i rozmawiamy o koreańskim języku. Uczymy was 
pewnych koreańskich wyrażeń. A także wysłuchujemy was mówiących po koreańsku, 
śpiewających, a nawet odgrywających rolę. Wielu ludzi wysyła nam pliki audio, 
możecie zrobić to samo, jeśli chcecie spróbować poćwiczyć w następnym tygodniu: catchkoreanwave@gmail.com– to jest nasz adres e-mail. 
Więc ślijcie nam swoje nagrania. Otrzymacie od nas książki „Magic Korean” oraz …
HW: „Talk To Me In Korean Textbook”, o ile wasze audio usłyszycie w naszej audycji.
A: Zgadza się. Wybierzemy 3 osoby, tak jak i dzisiaj. A więc zaczynamy od 
pierwszego koreańskiego wyrażenia. W każdym tygodniu mówimy o dwóch powiedzeniach, 
o to pierwszy z nich… Jest ono powiązane z uczeniem się.
HW: Brzmi ono: byeo-rak-chi-gi Zatem byeo-rak oznacza „błyskawica, piorun” 
(która się ukazuje się na niebie, by was ukarać, gdy zrobicie coś złego).
 A słowo: chi-giuderzenie”. 
Więc to oznacza mniej więcej tyle co „uderzony piorunem”.
A:Czyli rażony piorunem.
HW: I gdybyście tylko do tego momentu wysłuchali, to wtedy moglibyście pomyśleć:
„Aha, więc kiedy piszę egzamin, to nagle zostaję rażony piorunem i umieram”. 
Jest to oczywiście błędne myślenie.
A: To wcale tego nie oznacza.
HW:Nie, nie, nie. Lub zostajecie rażeni piorunem, stajecie się geniuszami, 
macie supermoce i zdajecie wszystkie egzaminy.
A: Świetny pomysł!
HW: Tak, ale tak naprawdę to wyrażenie oznacza: „wkuwać do egzaminu
[to cram for the exam].
A: Na ostatnią chwilę.
HW: Nie uczycie się na jakieś 2 tygodnie przed egzaminem,
mimo iż macie czas, lecz czekacie na noc przed egzaminem.
I wtedy myślicie: „o boże, mam kłopoty, muszę zacząć się uczyć.
Więc uczycie się przez całą noc  przez co spóźniacie się na egzamin.
A: Czy tak właśnie robiłeś, gdy byłeś uczniem?
HW: Właściwie to… rzecz w tym, że… ja byłem…
A: Jak sobie drapie włosy… „właściwie… w sumie to nie wiem… moje egzaminy…mhm”
HW: Przeszedłem z normalnego trybu do byeo-rak-chi-gi ucząc się
do egzaminów na ostatnią chwilę. A także nie byłem czasem obecny na testach.
A: To niedobrze. Nie jesteś wzorem do naśladowania.
HW: No chyba nie. Jak dotąd nie spotkałem osoby, która by nie podjęła się
tylu egzaminów, co ja.
A: Naprawdę? Wydaje mi się, że niezdanie wszystkich testów 
nie miało związku z twoim osiągniętym sukcesem.
HW: Według mnie tak, ale nie wiem, ile osób by się z tym zgodziło.
A: Uczcie się dużo do swoich egzaminów. Tak będzie najbezpieczniej.
HW: Dość o mnie. Jak było z tobą? Byłeś uczniem, który dużo razy
uczył się na ostatnią chwilę?
A: Mógłbym tak powiedzieć, ale nie za często, bo potrzebowałem dużo godzin snu,
 co już wielokrotnie o tym wspominałem. Więc kiedy nie spałem, to zawalałem egzaminy.
 Musiałem być skoncentrowany, skupiony. Zatem byeo-rak-chi-gi mi nie wychodził. 
I kolejna dobra rzecz, to taka, że nie opuszczałem za wiele egzaminów.
HW:Dobrze, jesteś dużo lepszym wzorem do naśladowania niż ja, jeśli chodzi o ten temat.
 Więc możecie powiedzieć: „Wczoraj dużo byeo-rak-chi-gi-hada – „dużo wczoraj wkuwałem”.
A: Kiedy będę chciał się zapytać o to, czy wczoraj dużo wkuwałeś, uczyłeś się do testów,
 to mogę użyć byeo-rak-cheosso?
HW: Nie, nie. Jeśli tak powiesz, to będzie oznaczać: „czy wczoraj uderzył piorun?”, 
to wtedy będzie chodziło o pogodę. Prawidłowo brzmieć powinno:
 „byeo-rak-chi-gi-haessoyo?”.
A: To oznacza „wkuwać do egzaminu”. Uczyć się na ostatnią chwilę.
HW: Sądzę, że wiele naszych słuchaczy także uczy się w ten sposób na ważne egzaminy. 
I to nie jest dobry pomysł, bo to testuje waszą zdolność karierową, 
nie możecie robić tak z językiem. ***
A: Jeśli chodzi o rady… umysł, ludzkiemu umysłowi bardzo trudno przyswoić dużo wiedzy naraz.
 Więc jeśli będziecie się uczyć przez kilka dni, będziecie mieć lepsze wyniki,
 a może nawet zdacie egzamin z koreańskiego.
HW: Tak, więc jeśli nie jesteście geniuszami, to nie róbcie byeo-rak-chi-gi.
A: Okej, teraz zagramy piosenkę związaną z byeo-rak-chi-giElectric shock – F(x).


Ich filmiki znajdziecie na kanale youtube – talktomeinkorean
 lub możecie na żywo wysłuchać audycji radiowej na stronie:
Arirang Radio – Catch The Wave  w piątki około 10 rano czasu polskiego.

*** nie za bardzo zrozumiałam co powiedział, więc wyszło to trochę pokracznie 😉
Proszę nie kopiować, nie rozpowszechniać wyżej przetłumaczonego tekstu bez mojej zgody.