upss!

nie wiem, co mnie ostatnio napadło, ale wszystko mi z rąk leci… rozwaliłam laptopa – wszelkim danym, plikom i w ogóle musiałam powiedzieć bye bye z rozpaczą w głosie… tak to jest jak tłumaczy się odcinek dramy po 2 w nocy i się przysypia, to wtedy bach! laptop z łóżka spadł….
więc niestety na forum jak i tu muszę wziąć „urlop” i przez nieokreślony czas nie będę tłumaczyć…
wcześniej nie wiedzieć czemu zepsuł mi się pendrive, tj. nie chciał otworzyć się foldery z pl subs…
tak więc doszczętnie cały mój tłumaczeniowy dobytek poszedł się j****
a dzisiaj na dodatek, jakby tego było mało, rozwalił mi się telefon…. już zupełnie zostałam odcięta od świata…wirtualnego i rzeczywistego… nie mam jak skontaktować się ze znajomymi…
mogłabym pójść do kafejki @ ale szkoda mi kasy….
znajomy poradził, żebym kupiła nowy laptop oraz dodał że jeszcze nigdy nie widział, żeby ktoś tak załatwił laptopa jak ja… zdolniacha ze mnie 😦
póki jestem u siory, póty mogę korzystać z neta… ale na krótko….więc naprawdę nie wiem, kiedy uda mi się wrócić do tłumaczeń, bo kaski na laptopa nie uzbieram tak szybko…. zwłaszcza, że we wrześniu czeka mnie wyjazd, a od października będę miała bardzo mało czasu dla siebie, bo nie dość że zacznę 3. rok studiów, a za tym idzie zbieranie materiałów (które także straciłam) do pracy licencjackiej, to jeszcze będę robiła drugi kierunek, i to w innym mieście…. 

Reklamy